- obawiała się snać
Bet-At-Home |firma budowalna mimremont |Katalog

„— obawiała się snać nowego krwotoku. Ależ tak, jednak mu coś było, pan Fleming poczuł się ile, uśmiech jego był uśmiechem struchlałym, a od tej chwili pogrążył się w zupełne milczenie. Panna dEspard mówi w wesołym tonie, aby go rozerwać
— Tak, panie rektorze, jeśh chłopcy pańscy mają z sobą policję, to z pewnością może pan być spokojny!
— Nie jestem spokojny! — odpowiada rektor uparcie. Wstał, podziękował towarzystwu i powtórzył, iż zabronił im tego, surowo zabronił!
— Jakiż on był zły na swych chłopców! — rzekł Bertelsen, skoro rektor wyszedł.
— Nie dziwię się temu, — odparła na to panna dEspard. — Jest on z pewnością wzorowym ojcem.
—Wielki człowiek! — oświadczył Bertelsen i prześcignął ją. — Czego on się nie uczył i o czem on nie wie!
Pan Fleming podniósł się, obaj towarzysze przyjęli to zapewne za znak i też powstah, podziękowali i odeszli. Nie, w życiu towarzyskicm nie możnaby zupuradować tymi dwoma. A co z samobójcą Czy nastąpiła w nim zmiana — nieco szaleństwa, jakiś wir ognisty Lub może siedział zatopiony w sobie, niby ów niepospolicie powabny ptak śpiewający Towarzysz jego był daleko bardziej sympatyczny, ale hańba, jak ten człowiek wyglądał z powodu swych ran i wrzodów. Bertelsen powiedział, że nawet nie śmie napomknąć, jaką to chorobę ma zapewne Antoni Moss. Oczy mu zarastają, usta — wykrzywiają się.“(11)



Arboform |OKULARY OCHRONNE |Perfumy Ralph Lauren Notorious