Mieszkania Sopot |mazury |upominki ze skóry
„Ledwo ucichły wybuchy bomb, nowa niespodzianka. Przygnał na koniu kilkunastoletni chłopak, zawiadamiając drżącym głosem, żc do sąsiedniego lasu przemykają się jacyś uzbrojeni cywile.
Alarmowo zorganizowany pluton motocyklistów na pełnym gazie ruszył we wskazanym kierunku. Kilka godzin przetrząsaliśmy las, okoliczne kępy zarośli i zabudowania, ale nikogo nie udało się wypatrzyć. Czyżby zapadli się pod ziemię A może chłopak uległ panującej podówczas dywersyjnoszpiegowskiej psychozie
Nie dane nam było jednak wyruszyć z Kiwerc transportem kolejowym. Rozległe zniszczenia torów, dokonane przez lotnictwo niemieckie w rejonie Ołyki, umiemożliwiły doprowadzenie wagonów na naszą stację. Zgodnie przeto z kolejnym rozkazem batalion przejechał 14 września bocznymi drogami do Dubna. Tu dopiero nastąpił załadunek na lory i odjazd w kierunku Żółkwi, z zadaniem wzmocnienia 10 brygady kawalerii zmotoryzowanej pułkownika Maczka. Tak więc ponownie miałem znaleźć się i walczyć w jednostce, którą opuściłem przed rokiem.
Niezbyt daleko dotarł nasz transport. Już o świcie 15 września utknęliśmy w Radziwiłowie, około 60—65 kilometrów od Dubna. Dalsza droga koleją do Żółkwi czy Lwowa stała się niemożliwa. W tym właśnie momencie trwało intensywne bombardowanie węzła kolejowego w pobliskich Brodach, jakieś 4 kilometry od nas. Przeciągły grzmot rozrywających się bomb, strzelające w niebo słupy czarnobiałych dymów i przeraźliwy gwizd nurkujących raz po raz tęponosych stukasów — tworzyły niepowtarzalną piekielną scenerię.“(2)
www-katalog.pl |Płytki ceramiczne |klimatyzatory sprzedaż
„Ledwo ucichły wybuchy bomb, nowa niespodzianka. Przygnał na koniu kilkunastoletni chłopak, zawiadamiając drżącym głosem, żc do sąsiedniego lasu przemykają się jacyś uzbrojeni cywile.
Alarmowo zorganizowany pluton motocyklistów na pełnym gazie ruszył we wskazanym kierunku. Kilka godzin przetrząsaliśmy las, okoliczne kępy zarośli i zabudowania, ale nikogo nie udało się wypatrzyć. Czyżby zapadli się pod ziemię A może chłopak uległ panującej podówczas dywersyjnoszpiegowskiej psychozie
Nie dane nam było jednak wyruszyć z Kiwerc transportem kolejowym. Rozległe zniszczenia torów, dokonane przez lotnictwo niemieckie w rejonie Ołyki, umiemożliwiły doprowadzenie wagonów na naszą stację. Zgodnie przeto z kolejnym rozkazem batalion przejechał 14 września bocznymi drogami do Dubna. Tu dopiero nastąpił załadunek na lory i odjazd w kierunku Żółkwi, z zadaniem wzmocnienia 10 brygady kawalerii zmotoryzowanej pułkownika Maczka. Tak więc ponownie miałem znaleźć się i walczyć w jednostce, którą opuściłem przed rokiem.
Niezbyt daleko dotarł nasz transport. Już o świcie 15 września utknęliśmy w Radziwiłowie, około 60—65 kilometrów od Dubna. Dalsza droga koleją do Żółkwi czy Lwowa stała się niemożliwa. W tym właśnie momencie trwało intensywne bombardowanie węzła kolejowego w pobliskich Brodach, jakieś 4 kilometry od nas. Przeciągły grzmot rozrywających się bomb, strzelające w niebo słupy czarnobiałych dymów i przeraźliwy gwizd nurkujących raz po raz tęponosych stukasów — tworzyły niepowtarzalną piekielną scenerię.“(2)
www-katalog.pl |Płytki ceramiczne |klimatyzatory sprzedaż