Wstałem i nieśpiesznie poszedłem
przynęty |hotele Bydgoszcz |Perfumy Ralph Lauren Notorious

„Wstałem i nieśpiesznie poszedłem ku włazowi. Zatrzymałem się na jego progu i przez dłuższą chwilę wodziłem wzrokiem po wybrzeżu, z widocznymi jak na dłoni zabudowaniami bazy, po krajobrazie Petty, do linii horyzontu. Następnie uniosłem głowę wyżej. Znowu musiałem się uśmiechnąć. Nie był to jednak uśmiech ot, taki sobie. Przeznaczyłem go dla kogoś konkretnego...
Przywołałem łazika, zlazłem do niego i bardzo powoli ruszyłem w stronę brzegu. Idąc po sypkim piasku plaży w stronę bazy, uśmiechałem się nadal.
W salce, na wprost wejścia, panował tłok. Na mój widok umilkli, ale zaraz znowu wrócili do przerwanych rozmów. Nie zwracając na nich uwagi, podszedłem do Ariki. Uniosła głowę i spojrzała na mnie szeroko otwartymi oczyma.
— Muszę z tobą porozmawiać — powiedziałem półgłosem. — Możesz wyjść
Patrzyła na mnie jeszcze chwilę, po czym bez jednego gestu wstała i skierowała się ku drzwiom. Poszedłem za nią. Zaraz za progiem zatrzymała się, mierząc mnie pytającym wzrokiem. Minąłem ją i szedłem dalej, w stronę morza. Słyszałem za sobą szelest jej kroków na piasku.
Doszedłem do miejsca, gdzie załamywały się fale, i stanąłem. Odwróciłem się do niej i przestałem się uśmiechać.
—Podejdź bliżej.“(15)



protoplasty |PageRank - DVKO |spływy kajakowe